piątek, 19 kwietnia 2013

Rozdział 3

PRZECZYTAJCIE NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM


*


*następnego dnia*
*oczami Angeliki*

Wstałam rano i przygotowałam się na spotkanie z Zaynem. Wzięłam prysznic i ubrałam się w to <klik>, a włosy związałam w luźnego koczka. Na umówionym miejscu byłam o 11.00, a zaraz przyszedł Malik.
-Hej mała-przywitał się
-No hej-powiedziałam i się uśmiechnęłam-więc o czym chciałeś pogadać ?
-No bo jest taka sprawa, że chyba się zakochałem.
-To chyba dobrze
-Właśnie nie, bo ona nie odwzajemnia moich uczuć.
-No to już gorzej. A kto to jest ?
-Umm...no Zuza.
-No to jest problem.
-Błagam pomóż mi. Ja nie wiem co robić.
-Wiesz tak na dobrą sprawę to spotkaliście się raz, więc nie licz, że przybiegnie do ciebie, rzuci się w ramiona i powie, że Cie kocha-powiedziałam. Widziałam w jego oczach ból i smutek.
*oczami Zayna*

-Wiesz co ? Chyba będę się już zbierał. Dzięki za spotkanie-powiedziałem i ją przytuliłem
-Nie ma za co. Zawsze możesz na mnie liczyć. To pa- powiedziała i wyszła, a ja zadzwoniłem do Hazzy
-Siema Hazz. Możesz po mnie przyjechać do MSC ?
-Jasne, zaraz będę.

*

*oczami Harrego*

Razem z Zaynem weszliśmy do salonu gdzie zobaczyliśmy Nialla i Lou grających na konsoli oraz Liama, który im się przyglądał.
-Hej-powiedział Niall nawet na nas nie patrząc
-Siema-powiedziałem i usiadłem koło Lou, a Zyn koło Liama-Co robimy ?
-Może byśmy zaprosili dziewczyny ?-spytał Tommo
-To nie jest zły pomysł.
-Ok. Ja do nich zadzwonie i powiem żeby przyszły o 19.00
-Spoko-powiedział Zayn

*oczami Nialla*

-Li, możemy pogadać ?-spytałem. Trochę się stresowałem, bo nie wiedziałem co mam mu powiedzieć, ale Daddy napewno mi pomoże.
-Coś się stało ?-spytał gdy byliśmy już u niego w pokoju. Nawet nie zauważyłem kiedy tu weszliśmy-Niall ?-spytał przerażony gdy mu nie odpowiedziałem
-Przepraszam. Zamyśliłem się. Mówiłeś coś ?
-Pytałem czy coś się stało.
-Nie.. właściwie to tak
-A o co chodzi ?
-No..bo..ja się chyba zakochałem.
-Kim jest ta szczęściara ?
-No..chwila czy ty powiedziałeś szczęściara ?
-Tak. hahaha. Jakbym był dziewczyną to chciałbym z tobą chodzić.
-Serio ?
-Tak. Bo jesteś taki słodki i troskliwy.
-Dzięki.
-No więc kto to ?
-Angelika-powiedziałem i się zarumieniłem
-uuu..to grubo widze.
-To nie jest śmieszne. Ja nie wiem co mam robić.
-Może spróbuj jej jakoś zaimponować albo coś. Ale przede wszystkim musisz sie dowiedzieć czy ona coś do ciebie czuje.
-Pewnie nie-mruknąłem
-Nie mów tak. Będie dobrze.
-Mam nadzieję. Dzięki Li.
-Ej chłopaki chodźcie na dół. Dziewczyny przyszły-krzyknął Zayn
-To która godzina ?-spytałem sam siebie
-Już 19.00. nie wierze, że przegadaliśmy 3 godziny.
-Ja też. Chodź idziemy-powiedziałem i zeszliśmy na dół.
-No idę, idę
-Hej dziewczyny-powiedział Daddy
-Gdzie byliście tyle czasu ?-spytał Hazza
-Na górze...rozmawialiśmy.
Dziewczyny przywitały każdego z nas buziakiem w policzek. Zayn się trochę dziwnie zachowywał, był spięty gdy Angelika do niego podeszła. Mam nadzieję że mu się nie podoba. Będę musiał z nim o tym porozmawiać.
-To co robimy ?-spytałem
-Oglądamy horror-wrzasnął Lou-ja wybiore, a ty idź przynieść coś do jedzenia
-Jasne-powiedziałem i ruszyłem w stronę kuchni.
-Czekaj, pomogę Ci-powiedziała Angela i ruszyła za mną-stało się coś ?-spytała już w kuchni.
-Nie, czemu pytasz ?-zapytałem i poszedłem do szafki po miskę na popcorn, a ona w tym czasnie brała szklanki i picie
-Jesteś jakiś spięty odkąd przyszłyśmy
-Nic się nie stało. Wydawało Ci się
-No może
-Chodź idziemy do nich
-Ale ja się boje horrorów
-No to usiądziesz koło mnie i będzie dobrze.
-Ok. to chodźmy

Film trwał w najlepsze. Nagle poczułem jak Angelika się do mnie przytula. Uśmiechnęła się do mnie i mocniej wtuliła. Horror dobiegał końcowi, a ja czułem, że uścisk zelżał. Spojrzałem na dziewczynę, a ona słodko spała. Uśmiechnąłem się pod nosem i zaniosłem ją do swojego pokoju. Wychodząc ze swojego pokoju usłyszałem cichy głosik.
-Niall ?
-Tak ?
-Gdzie idziesz ?
- Do salonu, spać
-Zostań ze mną-powiedziała i się przesunęła. Ściągnąłem koszulkę i się koło niej położyłem, a ona się we mnie wtuliła i zasnęła. Pocałowałem ją w czoło i sam zasnąłem.

*oczami Angeliki*

Obudziłam się rano w ramionach Nialla który jeszcze słodko spał. Wyglądał tak uroczo, że zrobiłam mu zdjęcie. Chciałam wstac, ale za mocno mnie trzymał.
-Hej mała jak się spało ?
-Mała to może być twoja pała. A teraz mnie puść, chciałabym wstać.
-Przepraszam-powiedział i mnie puścił. Patrząc na jego minę nie mogłam wytrzymać ze śmiechu, ale chciałam sie z nim jeszcze trochę podroczyć. W końcu nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem.
-Z czego się smiejesz ?-spytał zamieszany
-Z twojej miny. Żałuj że tego nie widziałeś.
-No ale sama powiedziałaś..
-Spokojnie. Tylko żartowałam-powiedziałąm i znowu się położyłam-patrz co zrobiłam-powiedziałam i pokazałam mu zdjęcie.
-Osz ty. Usuń to.
-Nie-powiedziałam i zaczełam uciekać, ale Horan mnie dogonił i przerzucił sobie przez ramię
-Puść mnie-powiedziałam i zaczęłam bić go pięściami w plecy
-Nie-zaśmiał się i zszedł ze mną do kuchni-Cześć wszystkim-powiedział i posadził mnie na blacie-Co chcesz jeść ?-spytał się mnie
-A co potrafisz zrobić ?
-Mogą być naleśniki ?
-Pewnie.
-Jesteście razem ?-spytał Lou
-Nie-powiedziałam i się zarumieniłam.
-Bylibyście słodką parą.
-Dzięki Lou-powiedział speszony Niall, a reszta się zaśmiała-Proszę-powiedział i postawił przede mną talerz
-Dziękuje

*

-Podoba Ci się-powiedział Lou gdy zostaliśmy sami w kuchni
-Kto ?
-Niall
-Nie prawda
-Jak to nie ? To widać. Widzę jak na niego patrzysz.
-Ech.. no dobra, ale to nie ma znaczenia, bo on i tak mnie nie zauważa.
-Jestem pewien że to widzi
-Tak myślisz ?
-Ja to wiem mała-powiedział i wyszedł z kuchni zostawiając mnie samą z mętlikiem w głowie.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------

No i mamy rozdział 3. Troche krótki i wgl jakiś taki denny i dziwny. Zero akcji. Nie podoba mi się ;/
No ale ostateczne zdanie zostawie wam


PROSZĘ WAS O KOMENTARZE. WIECIE ŻE KAŻDY KOMENTARZ JEST MOTYWACJĄ DLA OSOBY PISZĄCEJ BLOGA. 

5 KOMENTARZY=NASTĘPNY ROZDZIAŁ

WIEM, ŻE WAS NA TO STAĆ WIĘC SIĘ POSTARAJCIE. 

MÓJ TT : @_SWAGSWAG_


ROZDZIAŁ PISANY PRZY PIOSENCE JUSTIN BIEBER-SWITCH <KLIK>

6 komentarzy:

  1. świetny c: podoba mi sie, czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem, co masz do tego rozdziału, mi tam się podoba ;) ♥ ach te horrory :D
    a co do tej piosenki - Switch - to nie Justin ją śpiewa :D nie wiem kto, ale wiem, że to nie Biebs ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny rozdział :)
    btw tej piosenki nie śpiewa Justin, to nawet nie jego głos ;)
    @NakedBieberauhl

    OdpowiedzUsuń
  4. CIekawy jest.. wciąga bardzo :P wiem, żel iczą się komentarze, sama pracuję nad tym, żeby mobilizować ludzi, aleeh...
    pisz następnego szybciej. :*
    ps. tak, to nie Juss w tej piosence XD

    zapraszam, nowe opowiadanie o Zaynie, który stął się narkomanem- zaynscocaine.blogspot.com
    i moje imaginy :P wersonowo.blogspot.com
    Xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Szybko poszło :) Jedno spotkanie a chłopacy już zakochani. Osobiście nie wierze w miłość od pierwszego wejrzenia. Uważam że należy drugą osobę poznać. Poczekamy zobaczymy :) weny!

    OdpowiedzUsuń
  6. um, pisane przy piosence justina <3 .
    fajnie piszesz :)

    zapraszam:

    www.ryzykujac-zycie.blog.pl

    OdpowiedzUsuń