wtorek, 5 marca 2013

Prolog



 przeczytajcie notkę pod rozdziałem. To dla mnie ważne.

 -----------------------------------------------------------------------------------------------------


 Nazywam się Angelika, mam 17 lat. Od urodzenia mieszkam w Londynie z rodzicami i siostrą. Chodzę do szkoły, uczę się, mam znajomych. Z pozoru zwykła nastolatka. Jednak nie wszyscy znają moją historie.

* 5 miesięcy wcześniej *
 Czwartek. Zwykły dzień. Wstałam o 6.00 wykąpałam się, ubrałam i poszłam zjeść śniadanie. Na wyjściu pożegnałam się z rodzicami i razem z siostrą poszłyśmy do szkoły. Miałam właśnie matematykę, której nie znoszę. W połowie leckji przyszedł dyrektor Harris i poprosił abym z nim  wyszła. Powiedział mi, że moja mama jadąc do pracy miała wypadek i leży w szpitalu. Załamałam się. Z płaczem wybiegłam ze szkoły i pojechałam do szpitala. Tam recepcjonistka powiedziała, że moja mama jest operowana, ale mogę poczekać przed salą. Znalazłam tam tatę i moją siostrę. Oboje byli załamani tym wszystkim i było im ciężko.
- Co z mamą- spytałam.
- Jest w ciężkim stanie. Lekarze dają małe szanse na przeżycie- powiedział ojciec.
Po chwili z sali wyszedł lekarz, który operował moją mamę.
- Co z nią- spytał z nadzieją mój ojciec
- Nie żyje.. Przykro nam, robiliśmy wszystko co w naszej mocy.

Dwa tygodnie później odbył się pogrzeb. Przyszło dużo znajomych rodziców jak i osoby których nie znałam. Parę dni po pogrzebie nasz ojciec wyjechał do USA, zostawiając nas same. Powiedział że damy sobie radę, bo jesteśmy już duże. Wyjechał tak po prostu. Zostawił nas.

Z początku było ciężko. Musiałyśmy się uczyć i pracować. Co prawda ojciec zostawił nam pieniądze, ale to nie wystarczało. Nie mieliśmy wsparcia od rodziny, która mieszkała daleko i się nami nie interesowała. Wspierali nas tylko znajomi. Oni wiedzieli że jest nam ciężko.

* teraz *
 Razem z Leach, w miarę się przyzwyczaiłyśmy do takiego życia, chociaż dalej było nam smutno po stracie matki. Ojciec ostatnio wpłacił nam na konto dosyć sporą sumę pieniędzy, ale nie wiemy co się z nim dzieje i gdzie jest. Mieszkamy same w wielkim domu, czasem odwiedzą nas znajomi, ale to nie to samo. Już nigdy nie będzie tak samo.


---------------------------------------------------------------------------------------

Proszę zostawcie po sobie jakieś komentarze, bo nie wiem czy moje pisanie ma sens. To dla mnie ważne + Pokazujcie tego bloga znajomym, żeby znało go więcej osób.

--------------------

No i mamy prolog. Niedługo pojawi się pierwszy rodział, Postaram się aby był dłuższy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz