* oczami Angeliki *
- Leach chodź już. Spóźnimy się. - krzyknęłam.
- Czekaj. już idę. Daj mi 5 minut.
chwilę później...
- Dobra możemy iść.
- Czekaj. już idę. Daj mi 5 minut.
chwilę później...
- Dobra możemy iść.
*
Dzień jak codzień. Znowu trzeba było wstać o 6.00 żeby się ogarnąć i iść do szkoły. Naszczęście dzisiaj piątek. Droga do szkoły była dosyć krótka więc chodziłyśmy tam pieszo. Zazwyczaj nie rozmawiałyśmy ze sobą rano i tak też było dzisiaj. Włożyłam do uszu słuchawki i włączyłam Coldplay - Fix You. Moja ulbiona piosenka. Po piętnastu minutach byłyśmy w szkole i od razu skierowałyśmy się do szafek, gdzie stali nasi znajomi. - Siema. - powiedział Mark.- Witam moje panie. - rzekł Brian, na co wybuchnęliśmy śmiechem.
- No hej. - powiedziałyśmy równo i ich przytuliłyśmy.
- Po lekcjach spotykamy się tu, ok? - spytał Mark
- Jasne. - odpowiedziałam
Chwilę później zadzwonił dzwonek więc każdy rozszedł się w swoją stronę i poszedł na lekcje.
Poszła pod salę 209 gdzie miałam mieć chemię. Po pięciu minutach przyszła panna Clark i zaczęła się lekcja. Lekcja się strasznie dłużyła. Nagle do naszej sali przyszedł dyrektor Harris, a za nim jakaś dziewczyna.
- Dzieńdobry panno Clark. Mągę na chwilę przerwać ? - spytał
- Dobrze. Proszę bardzo.
- A więc - tu zwrócił się do nas - Poznajcie Zuzannę Kwiatkowską. Przyjechała z Polski i od dziś będzie chodzić z wami do klasy.
- Witamy w naszej szkole - przywitała ją Clark - Proszę usiądź w ostatniej ławce obok Angeliki.
- Dobrze panno Clark - odpowiedziała jej i się uśmiechnęła.
Dosiadła się do mnie i zaczęłyśmy rozmawiać. Dowiedziałam się że nie ma tu żadnych znajomych, więc zaproponowałam jej, że przedstawię ją moim znajomym. Zgodziła się.
*
Po lekcjach spotkałam się z Leach, Markiem i Brianem.- Siema - przywitałam się ze wszystkimi
- Heeej - odpowiedzieli chórem
- Chciałam wam przedstawić Zuzę. Przyjechała z polski.
- Siema Zuza - przywitali ją
Jak się okazało wszyscy się dobrze dogadywali i tak o to zleciał nam czas na bezsensownych rozmowach
- Co dzisiaj robimy ? - spytał Mark
- Imprezę - powiedziała Le
- A gdzie ? Idziemy do klubu czy jak ? - dopytywał się
- Możemy zrobić u nas - powiedziała Leach.
- Zuza przyjdziesz ? - spytałam z nadzieją
- No nie wiem
- No prosze - ciągnęłam dalej robiąc oczy a'la kot ze shreka
- No ok. To o 20 u nas.
- Spoko do zobaczenia później. Nara - pożegnali się i poszli
*
- Le. Trzeba tu ogarnąć - powiedziałam
- Ok. To ty sprzątaj góre, a ja dół.
- Dobra
*
Około godziny 18.30 dom był już wysprzątany.
- Angela. Chodż tu - usłyszałam krzyk Le z góry
- Po co ?
- Nie wiem w co się ubrać
- Ech no dobra. Już idę
Stanęło na tym, że Le założyła małą czrną bez ramiączek, czarne rajstopy i czarne spilki , a ja luźną bordową bluzkę na ramiączka, czrne obcisłe rurki i do tego balerinki tego samego koloru. Paznokcie pomalowałam na czarno. Włosy rozczesałam i zostawiłam rozpuszczone. Zrobiłam lekki makijaż i byłam gotowa. Spojrzałam na zegarek który wskazywał godzinę 19.50 więc zeszłam na dół. Poszłam do kuchni i nalałam sobie soku. Siedziałam w ciszy i czkałam aż przyjdą goście. Po chwili zadzwonił dzwonek więc poszłam otworzyć drzwi. Ujrzałam tam Zuzę i chłopaków. Uściskałam ich po kolei i wpuściłam do środka. Zuza miała na sobie białą bluzkę z falbankami, czarne leginsy i kremowe szpilki. Za to chłopacy koszulki z nadrukami, rurki i vansy. Zaprosiłam ich do salonu, a po chwili przyszła Le która się ze wszystkimi przywitała.
*
Impreza trwała w najlepsze. Każdy był nieźle wstawiony. Tańczyliśmy właśnie do < klik > kiedy zauważyłam że nie ma z nami Marka i Zuzy. Poszłam ich szukać. Na dole ich nie było więc poszłam na górę. Znalazłam ich w pokoju gościnnym...całujących się.
- A co się tu się dzieje ? - spytałam śmiejąc się pod nosem.
- Nic - odpowiedziała speszona Zuza rumieniąc się
- Dobra zostawiam was samych - zaśmiałam się i wyszłam.
Nie wiem nawet czy będą coś pamiętać. O 3 nad ranem wszyscy poszli spać tam gdzie aktualnie się znajdowali, nie ważne czy to była kanapa czy podłoga.
*
Obudziłam się i poszłam do kuchni gdzie od razu dorwałam się do butelki wody. Tak, miałam kaca. Nagle do kuchni przyszła Zuza.
- Pamiętasz coś z wczoraj - spytałam
- Nie a ty ?
- No coś tam
- To opowiadaj
Opowiedziałam jej wszystko co się działo. Nawet to że całowała się z Markiem
- Coo ?! Całowałam się z Markiem ? - krzyknęła
- Cicho. obuzisz wszystkich - powiedziałam - tak. Całowałaś się z nim
- O boże i co ja teraz zrobie ?
- Nie wiem - odpowiedziałam
- Może nie będzie nic pamiętał.
- Nie możesz go oszukiwać. Musisz mu powiedzieć prawdę.
- Oh. No dobra
Czekając aż reszta wstanie rozmawiałyśmy w zasadzie o niczym. Po około 2 godzinach wszyscy wpadli do kuchni i rzubili się na wodę i tabletki przeciwbólowe. Razem z Zuzą zaczęłyśmy się śmiać.
- Pamiętasz coś z wczoraj - spytałam
- Nie a ty ?
- No coś tam
- To opowiadaj
Opowiedziałam jej wszystko co się działo. Nawet to że całowała się z Markiem
- Coo ?! Całowałam się z Markiem ? - krzyknęła
- Cicho. obuzisz wszystkich - powiedziałam - tak. Całowałaś się z nim
- O boże i co ja teraz zrobie ?
- Nie wiem - odpowiedziałam
- Może nie będzie nic pamiętał.
- Nie możesz go oszukiwać. Musisz mu powiedzieć prawdę.
- Oh. No dobra
Czekając aż reszta wstanie rozmawiałyśmy w zasadzie o niczym. Po około 2 godzinach wszyscy wpadli do kuchni i rzubili się na wodę i tabletki przeciwbólowe. Razem z Zuzą zaczęłyśmy się śmiać.
---------------------------------------------------------------------------------------------
no i mamy rodział 1. Przepraszam za błędy. Komentujcie <3
Jak na początek jest ok. Podoba mi się. mam nadzieję że akcja się trochę rozwinie :D a i opisuj więcej uczucia i w ogóle :P
OdpowiedzUsuńświetny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na rozdział number two :)
Widzę, że lubisz 1D?
Ja też ;]
Mam nadzieje, że nie każesz mi długo czekać na nn ;)
Pozdrawiam, Kaja i zapraszam do siebie na www.kaja-story.blogspot.com
Blagam wyłącz weryfikacje obrazkową ;D
a lubie, lubie. chętnie zajrze :)
Usuń