poniedziałek, 18 marca 2013

Rozdział 2


*oczami Angeliki*
Obudziłam się rano i zobaczyłam na moim łóżku paczkę i kartkę urodzinową.
-No tak, dzisiaj moje urodziny. Zapomniałam o nich-powiedziałam
Przysunęłam bliżej paczkę żeby sprawdzić co jest w środku. Otworzyłam ją i ujrzałam małego, zwiniętego w kulkę, słodkiego, śpiącego pieska. Zeszłam na dół, żeby coś zjeść i znalazłam tam kartkę.
*
Wyszłam spotkać się z chłopakami,
bo coś ode mnie chcieli.
szczerze to nie wiem o co może chodzić.
wrócę późno.
PS. Mam nadzieję że podoba Ci się prezent ? :)
Kocham Cię, Leach
*


-świetnie-pomyślałam-zostałam sama. ciekawe co będę robić
Zjadłam śniadanie i poszłam się ubrać. Założyłam to 
<klik> i zaczęłam myśleć nad imieniem dla pieska. Stwierdziłam, że muszę iść z nim na spacer i przy okazji do sklepu. Wzięłam więc pieska i wyszliśmy. Posiedziałam z nim w parku, a w drodze powrotnej poszłam do sklepu. Do domu wróciłam po 2 godzinach a Leach dalej nie było. Zadzwoniłam do niej ale włączyła sie poczta.
-super-powiedziałam.-może Zuza odbierze
-Siema
-Hej Zuza
-Tu Zuza, aktualnie jestem zajęta lub po prostu nie mam ochoty z tobą rozmawiać. Nie zostawiaj wiadomości bo i tak jej nie odsłucham. Nara
-No zajebiście.
Poszłam znowu na spacer z pieskiem bo się tego domagał. Poszłam do parku i usiadłam na ławce a piesek ganiał gołębie. Dosyć śmieszny widok.
- Czas wracać-pomyślałam i skierowałam się w stronę domu. Po 20 minutach byłam pod domem a w środku było dalej ciemno co oznaczało że Leach jeszcze nie ma. Puściłam psa i poszłam do sqalonu. Gdy zapaliłam światło zza kanapy i foteli wyskoczyła Leach, Zuza, Mark i Brian.
-Niespodzianka-krzyknęli chórem.
-Wow-pomyślałam
Wszyscy się na mnie rzucili i zaczęli składać życzenia.
-Prezenty-wrzasnął Mark
-Macie dla mnie prezenty ?-spytałam-nie trzeba było
-Trzeba. Osiemnastkę kończy się raz w życiu.-powiedział Mark.-no to jako że jestem pierwszy to dam Ci to.-powiedział i dał mi kluczyki do samochodu-i jeszcze to-dodał i dał kolczyki.
-CZEMU DO CHOLERY DAŁEŚ MI KLUCZYKI ?-wrzasnęłam
-Taki tam mały prezent od nas
-Serio ?
-Nie, żartuje sobie-powiedział i sobie poszedł
 Potem każdy po kolei składał mi życzenia.
-Ej Angela czekaj-krzyknęła za mną Zuza
Odwróciłam się i czekałam aż podejdzie.
-Co jest-spytałam
-Mam dla ciebie prezent. nie wiedziałam co Ci kupić a mam dwa bilety na koncert i dwie wejściówki VIP i pomyślałam że mogłabyś pójść ze mną
-A czyj to koncert ?
-One Direction
-nie znam
-Jest tam pięciu chłopaków. Najmłodszy Harry Styles, Liam Payne Daddy Direction, Zayn Malik najsłodszy z nich, Niall Horan farbowany blondynek z Irlandii, ubi jeść i Louis Tomlinson, kocha marchewki, czerwone spodnie i koszulki w paski. Najstarszy, a największy dzieciak.

-no ok. A kiedy koncert ?
-za dwa dni
-No spoko. Chętnie pójdę :)

Impreza trwała w najlepsze. Skończyliśmy o 3 i wszyscy poszli do domów, a my z Le spać.

*dwa dni później, przed koncertem*
-Angela chodź już, taksówka czeka - wrzasnęła Zuza
-No idę
Miałam na sobie to <klik> a Zuza to <klik>. Poszłyśmy do taksówki i po 20 minutach byłyśmy na miejscu. Były tam tłumy piszczących fanek. Po godzinie udało nam się wejść. Miałyśmy miejsca pod samą sceną. Po 5 minutach na scenę wbiegli chłopcy. No muszę przyznać że byli całkiem spoko. Kołysałam się w rytm muzyki. Ocknęłam się dopiero gdy chłopacy wzięli każdy po jednej dziewczynie, w tym mnie i Zuzę. Mnie wybrał Niall, a ją Zayn. Zaśpiewali Moments i pomogli na zejść ze sceny. Po koncercie przyszedł czas na spotkanie z 1D. nie znałam ich a i tak się stresowałam, a Zuza skakała z radości. Po 20 minutach weszłyśmy do pomieszczenia i stanęłyśmy jak wryte na środku i nie wiedziałyśmy co zrobić.
-Hej dziewczyny-powiedział loczek
-cześć-powiedziała Zuza
-może usiądziecie ?-powiedział Lou
-Co ? a tak. pewnie-powiedziałam nagle
-To fajnie. a jak się nazywacie ? -spytał Daddy
-Ja jestem Zuza, a obok mnie siedzi Angelika-powiedziała moja towarzyszka
-Miło nam was poznać-rzekł Daddy
Rozmowa nam się ciągnęła. Na szczęście nie było za nami nikogo bo rozmawialiśmy pół godziny.
-No dziewczyny. Miło nam się rozmawiało. Mamy nadzieję że się jeszcze spotkamy.-powiedział Zayn
-Nam też i również mamy nadzieję że się spotkamy ponownie-powiedziała Zuza
-No to może dałybyście nam swoje telefony to zapiszemy wam swoje numery a wy nam swoje.-zaproponował Niall patrząc na mnie.
-Chętnie-powiedziałam
Wymieniłyśmy się numerami i wyszłyśmy razem z Zu

*

Wieczorem gdy szłam spać dostałam smsa od Horanek xx. muszę przyznać że ciekawie się zapisał.
-'miłych snów mała. Niall xx'
za chwilę dostałam smsa od 'Pan piękny'
-'Hej. moglibyśmy się jutro spotkać?. Zayn :)'
Odpisałam Niallowi i Zaynowi i w dobrym humorze poszłam spać.

--------------------------------------------------------------------------------------------

podoba wam się rozdział ? przepraszam że tak późno ale jakoś nie mogłam się zmusić do napisania tego..
Liczę na komentarze, nie muszą być pozytyne. Po prostu chcę poznać waszą opinię. 

2 komentarze: